21 listopada 2020

Cykliści i urynały

Autor: Piotr Kamiński
Zamknij

Piotr Kamiński

Tłumacz, krytyk muzyczny i autor nowych polskich przekładów dzieł Williama Szekspira. Przełożył m.in. „Makbeta”, „Hamleta”, „Króla Leara” i „Burzę”. Przez lata związany był z Polskim Radiem a następnie Radiem France Internationale i paryską kulturą muzyczną. Jest także autorem cenionego przewodnika „Tysiąc i jedna opera”. Dzieło to zostało wyróżnione Nagrodą im. Wojciecha Bogusławskiego dla najlepszej książki teatralnej roku. Tłumaczył pisma Samuela Becketta, powieści Raymonda Chandlera i Jeana Geneta, a także poezję Wisławy Szymborskiej na francuski. W 1997 r. został odznaczony francuskim Orderem Sztuki i Literatury, w 2013 r. otrzymał Nagrodę ZAiKS-u za przekłady Shakespeare’a, a w 2020 r. Krzyż Oficerski francuskiego Orderu Sztuki i Literatury.

Piotr Kamiński na Facebooku

Fot: Andrew Gook z Unsplash

Wiadomość spadła w piątek, trzynastego, a przyjął ją z entuzjazmem pan David Belliard, z ramienia Partii Europa-Ekologia-Zieloni jeden z najbliższych współpracowników pani Anne Hidalgo, burmistrzyni Paryża. To genialne! zakrzyknął pan Belliard na twitterze na wieść o tym, że w Strasburgu przetransportowano sześć ton kamieni brukowych. Zachwyciło go nie tyle „że”, ile „jak” : najpierw przez parę kilometrów barkami rzecznymi, a następnie, przez paręset metrów… na rowerach.e

Każdy z rowerzystów specjalistycznej firmy odbył w sumie trzydzieści trzy jazdy tam i z powrotem, od przystani na plac budowy. Ktoś nieżyczliwy zauważył, że jedna ciężarówka mogła to zrobić w kwadrans, lecz nie o to przecież chodzi, ale o dwutlenek węgla, jaki by przy tym wydzieliła. Na to inny nieżyczliwy, że pluton rowerzystów ciągnących 33 razy setki kilogramów betonu wydyszał go pewnie więcej, ale to też nieprawda, bo rowery były elektryczne.

Kolejny malkontent powie, że ta elektryczność też nie wzięła się z powietrza, inaczej mówiąc – że zanieczyszczenie środowiska, które widać, zastąpiono takim, którego nie widać, na co usłyszy, że przynajmniej nie była to elektryczność pochodzenia nuklearnego, Francja bowiem zamknęła właśnie elektrownię jądrową w Fessenheim, inicjując program „walki z radioaktywnością”. Skutek jest taki, że z eksportera energii Francja zmieniła się w jej importera, by zaś zaklajstrować niedostatki musiała wskrzesić elektrownie węglowe, co można było przewidzieć, bo Niemcy, którzy pod naciskiem Zielonych zerwali z energią nuklearną, są dzisiaj europejskim rekordzistą zanieczyszczania atmosfery.

W tym momencie jednak wiceburmistrz David Belliard żachnąłby się pewnie, obrócił do nas plecami i, dróżką rowerową powstałą po wycięciu przez merostwo szpaleru drzew, ruszył na inspekcję ekologicznych, naturalnych urynałów, zwanych „naturynałami”, które jego instytucja zainstalowała w północnych dzielnicach Paryża. Napędzane miały być energią słoneczną, instalując je wszakże w lutym, paryscy ekologiści nie zauważyli, że o tej porze roku na drzewach nie ma liści, te zaś, pojawiwszy się niespodzianie na wiosnę, stworzyły złowrogi cień, unieruchamiając instalację. Wieści o tym oraz wymowne zdjęcia i złośliwe komentarze wylały się na media społecznościowe równie obfitym strumieniem, jak zawartość naturynałów na okoliczne chodniki, nie wzruszyło to jednak firmy, od której merostwo kupiło projekt. Podobno jest w drodze model dla pań.

Posłuchaj

Posłuchaj również

16 maja 2026

Fińska szkoła życia w naturze

16 maja 2026

Komu (odebrać) nagrodę

16 maja 2026

Amerykanie ujawniają dokumenty o UFO

-10
+10
00:00
/
00:00