Fot: Nick Hillier / Unsplash
24 maja 2025

Lucyferki

Autor: Grzegorz Dobiecki
Zamknij

Grzegorz Dobiecki

Na co dzień gospodarz programu „Dzień na świecie” w telewizji Polsat News. W Raporcie autor cyklu felietonów „Świat z boku”.

Kontakt: grzegorz.dobiecki@raportostanieswiata.pl

Fot: Tomek Sikora

Zdjęcie ze spaceru po plaży: muszelki ułożone na piasku tworzą liczbę 8647. Fotkę wrzucił na Instagram James Comey, były szef FBI. Donald Trump zwolnił go jeszcze za pierwszej kadencji, ale gościa nie zapomniał. Teraz bezbłędnie odczytał jego message. – To było wezwanie do zabicia mnie. Każde dziecko wie, że to właśnie tyle znaczyło – powiedział prezydent.

My tu w Europie wiemy mniej niż amerykańskie dzieci, trzeba więc przytoczyć uzyskane od nich wyjaśnienia. Rządek czterech cyfr należy podzielić na dwie pary: 86-47. Ta druga jest numerem porządkowym obecnego prezydenta USA. Pierwsza wywodzi się z zaklętych rewirów knajp i barów. Ich personel za pomocą kodu 86 wskazywał danie, którego nie poda albo klienta, którego nie obsłuży – czyli obiekt traktowany tak, jakby go już nie było. I teraz wszystko jasne. Także to, dlaczego za rządów Joe Bidena zwolennicy Trumpa nosili koszulki z nadrukiem 8646.

James Comey usunął zdjęcie z Instagrama i zaprzeczył, jakoby nawoływał do przemocy. Ale co po jego tłumaczeniach, skoro dobrze wiadomo, że cyfry i liczby potrafią żyć własnym życiem, nabierać niespodziewanych znaczeń, wymykać się spod kontroli ludzkich rachunków i rachub. W zdigitalizowanym świecie, zapisanym i opisanym w systemie binarnym, staje się to coraz bardziej oczywiste. Tak było przecież i wcześniej.

Wszystko jest liczbą – twierdził Pitagoras. Jego uczniowie dziesiątkę uznawali za symbol doskonałości. Świętą figurą był dla nich tetraktys, trójkąt na rusztowaniu z 10 punktów. Dużo później wyznawcy innej szkoły znaleźli doskonałość w dwunastu gwiazdach tworzących okrąg, a jeszcze inni w ośmiu gwiazdkach ustawionych w szereg. Swoje numery mają filary judaizmu – od 1 do 13. Po kolei wylicza je dziecięca piosenka Echad mi jodea; dorosłym Żydom nie wszystko już jednak idzie śpiewająco. Na męczennika dżihadu czekają w raju 72 hurysy, ale najpierw jeden pas szahida na ziemi. Chrześcijaństwo to Jeden Bóg, Trójca Święta i jeszcze dobra, pomyślność niosąca siódemka, jak 7 dni Stworzenia. Zaraz jednak wyłazi spod niej upadły anioł ze swoimi szóstkami, znakiem Bestii, symbolem satanistów. Apage!

Niemało ich łączy z wyznawcami kultu Führera. Ci mierzą dwa oczka wyżej. Ósmą literą alfabetu jest H, zatem – według ich szyfru – 88 oznacza HH, czyli Heil Hitler. Takim wybiegiem, doskonale czytelnym, posłużyła się w Niemczech swego czasu grupa Landser. Nagrała piosenkę Eighty Eight Rock’n’roll Band, szybko zakazaną, jak i sama neonazistowska kapela. A przed dekadą na minę wpadł, ponoć przez nieuwagę, koncern produkujący środki czystości. Z niemieckiego rynku musiał wycofać proszek do prania o nazwie Ariel 88, chociaż ta liczba miała jedynie informować ile razy da się zrobić pranie dzięki zawartości jednego pudełka.

Ile kontekstów, tyle znaczeń. Szóstka lubieżnie przytulona do dziewiątki. Jedynka i dwójka w skrzyni biegów, ale i w sanitariatach. Twoja szczęśliwa liczba w horoskopie na ten tydzień, w każdym pisemku inna. Dwójka i trzy zera – data budząca niegdyś trwogę przed końcem świata. Strach wciąż zdejmuje Rosjan, gdy widzą wojskową ciężarówkę z napisem  Груз двести, Ładunek 200. Wszyscy tam wiedzą, że to mobilna kostnica, rzadko kiedy z pustym przebiegiem. W V. Republice szyfr 49-3 miło brzmi w uszach władz, opozycję rozsierdza, a ekspertów od praworządności wprawia w konfuzję. Ten bardzo dyskusyjny artykuł francuskiej konstytucji pozwala bowiem przyjąć rządowy projekt ustawy bez głosowania w parlamencie. Z kolei polski recydywista aż za dobrze zna kodeksowy ciężar trzech cyfr: 64-2. A co ma nam mówić imię jego czterdzieści i cztery? Badacze poszli już nawet tropem Kabały, ale zeszli na manowce, bo – według jej tajemnych przeliczników – imieniu Adam odpowiada liczba 45. Może wieszcz kropnął się w rachunkach.

Wszystko to powinna wyjaśniać numerologia, tak jak Trump wyjaśnił zagadkę zdjęcia z muszelkami. Tymczasem, zamiast świadczyć praktyczne usługi dla ludności, numerolodzy oddają się arytmetyce mistycznej, dziedzinie użytecznej społecznie w stopniu nikłym. Mogliby zaś uczyć, jak sprawnie, bez pomyłek i strat poruszać się po świecie, w którym człowiek został już nie tylko scyfryzowany, ale wręcz ucyfrzony. Jak nie dać się wchłonąć przez liczby, jak nie stać się miejscem po przecinku. Oswoić wszelkie piny, pesele, passwordy i loginy. Punkty w rankingach i ratingach, testach i ankietach. Punktowane zakupy w sklepie nazywane lojalnością. Głosy wyborcze przerabiane na procenty. Numery kont, dowodów i polis; numerki w poczekalni życia. Wszędzie tam, jak diabeł w szczegółach, tkwią te cholerne cyferki. Lucyferki.

Posłuchaj

Posłuchaj również

24 stycznia 2026

Dowody istnienia potwora

24 stycznia 2026

Kim są astronauci?

23 stycznia 2026

Yael van der Wouden on „In Good Hands”

-10
+10
00:00
/
00:00