W końcu się wydało, dlaczego znane chińskie piwo ma opinię sików. Ktoś sfilmował typa, który firmową kadź ze słodem uznał za pisuar. Akcje browaru spadły, ale popyt na jego produkty specjalnie nie zmalał. Do mojej butelki nikt nie mógł napaskudzić, przecież była zakapslowana – mówi sobie konsument X i dalej łyka płynną chińszczyznę. Ufa nabytym przekonaniom i nawykom, wypiera informację, która mogłaby je zburzyć. Nie przyznaje niszczycielskiej mocy filmikowi z internetu. Ten przekaz konsumenta X nie dotyczy. Natomiast konsument Y bierze wszystko do siebie i rozstaje się z chińskim browarem (chociaż nie z piwem w ogóle). Y reprezentuje postawę mniejszości.
Dom pogrzebowy z Colorado wydawał urny nie z prochami skremowanych zmarłych, lecz – jak podejrzewają ich rodziny, a już także policja – ze sproszkowanym betonem. W kostnicy zakładu znaleziono ciała w stanie rozkładu. Według ksiąg rachunkowych dawno zostały spalone. Firma z Colorado straci klientów, pewnie też licencję i majątek na odszkodowania, co przecież nie znaczy, że mieszkańcy stanu, albo i całych Stanów, zrezygnują z kremacji jako formy pochówku. Tak postąpią tylko nieliczne rodziny.
Do mniejszościowej grupy Y będą należeć również ci Amerykanie, których nieuczciwość pewnej studentki z Iowa zniechęci do gestów indywidualnej solidarności z bliźnimi w potrzebie. Dziewczyna ogłosiła w mediach społecznościowych, że złośliwy nowotwór zaatakował jej organizm, a na kosztowne leczenie jej nie stać. Zanim wyszło na jaw, że jest chorą z urojenia, czy raczej z wyrachowania, zebrała kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Sprawa znalazła finał w sądzie. Większość społeczeństwa – grupa X – nie straciła przez to gotowości do humanitarnego crowdfundingu.
Oczywiście można by jeszcze wyróżnić grupę Z: niezdecydowanych, czy pod wpływem czynów, z których każdy był na swój sposób obrzydliwy, zmienić postawę, czy nie. Ta grupa jest nieliczna, bo i opisane czyny nie mają przygniatającego ciężaru. Ona się rozrasta w przypadku wydarzeń dramatycznie skrajnych. A droga przez wahanie do zmiany postawy sama w sobie przyprawia o traumę. Bycie w grupie Z oznacza bowiem namysł, a myślenie – jak wiadomo – dokucza.
Gdyby dziś sondażowo zbadać poparcie i sympatię dla Ukrainy, wynik – zwłaszcza w Polsce – najpewniej znacznie by się różnił od tego sprzed jeszcze kilku miesięcy. Dla Ukrainy na niekorzyść. Większość Słowaków dała władzę politykom przeciwnym dalszej pomocy wojskowej dla Kijowa. Jej rozmiary kwestionują amerykańscy Republikanie. W Izbie Reprezentantów są grupą X. I wyraźnie przekonują do swojej postawy tak zwanych zwykłych Amerykanów – a to już grupa o rozmiarze XL. Według Viktora Orbana wojna Rosji z Ukrainą jest wewnętrznym konfliktem Słowian, więc Węgrów w gruncie rzeczy nie dotyczy. Orban nie odwołał dotąd tej opinii, podzielanej – sądząc z sondaży – przez większość jego rodaków.
Czarnoskóra aktorka Whoopi Goldberg wycofała się z twierdzenia, że w stosunku nazistów do Żydów nie było rasizmu, gdyż jedni i drudzy należeli do rasy białej. Lekkoatleta Mahiedine Mekhissi, medalista olimpijski, przeprosił za porównanie Benjamina Netanjahu do Adolfa Hitlera. Satyryk Guillaume Meurice nazwał premiera Izraela rodzajem nazisty bez napletka i nie przeprosił. Ukraińcy porównują Rosję z Hamasem. Palestyńczycy widzą w Izraelu państwo apartheidu. Izrael stawia znak równości między Hamasem i Daesh, Państwem Islamskim. Po 7. października odwołuje się do Holocaustu. Źle nazywać rzeczy to powiększać nieszczęścia świata, mówił Albert Camus.
Między grupami X,Y i Z trwa fluktuacja kadr; przyśpiesza wraz z informacjami, które napędzają dysonans poznawczy. W jakim świecie wy żyjecie? – pytał izraelski minister w ONZ, gdy sekretarz generalny mówił o łamaniu prawa humanitarnego w Strefie Gazy. Bo to raptem przestał być świat, który chciałby widzieć Netanjahu. Świat, którego obrońcą miałby być Izrael w imię cywilizacji walczący z barbarzyństwem. Dla premiera Holandii to wszystko nie jest czarno-białe. Dla premiera Hiszpanii jest, podobnie jak dla szefa rządu Czech. Tylko że pierwszy bierze w obronę Palestyńczyków, a drugi ogłasza, że jego kraj będzie głosem Izraela w Europie. Ukraina jednoznacznie popiera Izrael, chociaż Izrael jednoznacznie nie popierał Ukrainy. Wobec tego Globalne Południe, całe za Palestyńczykami, odwraca się jeszcze bardziej od Ukrainy.
Kto jest za, kto przeciw, kto się wstrzymał? Tego dokładnie wciąż się zmierzyć nie daje. Warto jedynie pamiętać, że kiedy jakaś grupa stanowi większość oznacza to na pewno tyle, że ma przewagę liczebną. Ale już niekoniecznie, że ma również rację.