Premier Hiszpanii Pedro Sanchez PAP/EPA/ANDRES MARTINEZ CASARES
18 kwietnia 2026

Nobody’s perfect

Autor: Grzegorz Dobiecki
Zamknij

Grzegorz Dobiecki

Na co dzień gospodarz programu „Dzień na świecie” w telewizji Polsat News. W Raporcie autor cyklu felietonów „Świat z boku”.

Kontakt: grzegorz.dobiecki@raportostanieswiata.pl

Fot: Tomek Sikora

Ten Pedro Sanchez niby taki ładny i przykładny, imigranta przygarnie, Trumpa ofuknie, na Netanjahu ma alergię – a tak się tytła w błocie korupcji… Żaden z niego politico ejemplar, żaden witruwiański model przymiotów i ich proporcji, wpisany w koło sprzyjającej fortuny. Koło doskonałe w naturze nie istnieje; nie ma w niej też idealnych wzorców polityków. Nemo perfectus est. Tylko pyszałek myśli inaczej. Do każdego artysty, którego uważał za gorszego od siebie – a tak traktował większość – Salvador Dali mówił: nie bój się perfekcji, ona ci nie grozi.

Zbliżył się do niej Victor Orbán, niewątpliwie uzdolniony w swojej dyscyplinie. Był wyraźnie przekonany, że domknął układ, podokręcał wszystkie śruby i zbudował swoją demokrację nieliberalną. Że razem z Platonem stworzył państwo idealne. A tu, jak w wierszu Czechowicza: jesteś system mechanicznie doskonały / i nagle coś się zepsuło. Zepsuł się sam Orbán. Nie okazał się skończonym demokratą nieliberalnym. Gdyby był nim naprawdę, drugi raz zdobytej władzy już by nie oddał. A tak zgarnia ją Magyar. Bruksela będzie miała nowego pupila, dopóki i on jej nie rozczaruje.

Poważnego zawodu doświadczyła AfD, Alternatywa dla Niemiec. Federalny Urząd Ochrony Konstytucji orzekł, że na razie nie może jej sklasyfikować jako organizacji ekstremistycznie prawicowej. A tak się starała. Jak tu jednak przyznawać partii antysystemowej tytuł zasłużonej ekstremistki, skoro ta partia już wrosła w system? I Federalny Urząd, i AfD muszą więc sobie powiedzieć: Niemand ist perfekt. Sposób na przezwyciężenie tej niemocy podpowiada narodowa literatura, zwłaszcza „Faust” Goethego. Zaprzedać duszę diabłu; Niemcy już to przerabiali.

Bundeswehra też w dziwnym stanie. Według raportu rzecznika praw żołnierza, na jednego szeregowca niemieckiej armii przypada jeden oficer – no, może niecały. Nowej treści nabiera określenie „jednoosobowe dowództwo”. W ogóle w siłach zbrojnych przybywa sytuacji nietypowych, a niepożądanych. Czterdziestu fińskich komandosów doznało odmrożeń podczas ćwiczeń, chociaż jako specjalsi elitarnej formacji arktycznej powinni byli umieć się przed tym ustrzec. Amerykański generał, co prawda emerytowany, pozostawił w polskim pociągu tajne dokumenty wojskowe. Innym znów razem w Kijowie tęga libacja skończyła się dla niego upadkiem fizycznym oraz wstrząsem mózgu. Moralnie upadł generał francuskiej żaandarmerii, który – krótko – stał na czele centralnego urzędu do zwalczania nienawiści i rasizmu. Generał stracił posadę po tym, jak wchodząc do urzędu zapytał od progu: dlaczego tu siedzą sami czarni? Zapomniał się, personne n’est parfait.

No tak, od Francji nie można oczekiwać doskonałości. Taką opinię wygłosił prezydent Trump po rozmowie z prezydentem Macronem na temat udziału w odblokowywaniu Cieśniny Ormuz. Trump przyznał jednak Francji całkiem niezłą notę: osiem na dziesięć. Papież Leon raczej by takiej nie dostał; prezydent USA nie jest jego fanem. Może dlatego, że wskazanie św. Augustyna – kochaj i rób co chcesz – rozumie lepiej, na pewno zaś inaczej, niż Leon augustianin. Trump kocha – siebie, i robi co chce. Na każdą złą okoliczność ma swój plan, zupełnie jak Thomas Shelby z „Peaky Blinders”. Po irańskich planach, a jeszcze bardziej po krytyce papieża, od Trumpa zdystansowała się Giorgia Meloni. Taka wierna, taka idealna sojuszniczka. Allora, nessuno è perfetto.

Prawda, że nikt nie jest doskonały, nie zraża przecież śmiałków oraz natchnionych poetów poszukujących ideału. Jego mirażom dawali się zwodzić Schiller, Leśmian czy Baudelaire. Tego ostatniego zafascynowała zwłaszcza Lady Makbet, bo – jak uważał – uosabiała siłę ducha, której niestraszna była zbrodnia. Tyle tylko, że pod ciężarem winy ten duch mocno sfiksował, a potem w ogóle opuścił nieszczęsną na zawsze. Akurat to Baudelaire mógł przeoczyć, bo informacji o samobójstwie Lady Makbet Szekspir szczególnie nie eksponuje.

W rozwiewaniu mrzonek o wszelkich absolutach, ideałach i doskonałościach pomocna będzie finalna scena z filmu „Pół żartem, pół serio” oraz lektura „Doskonałej próżni” Lema. Wśród nieistniejących książek, rzetelnie recenzowanych w tym dziele, jest i praca o naukowej metodzie detekcji geniuszy w ludzkich populacjach. Chociaż nieraz da się ich wykryć dzięki zwykłym serwisom informacyjnym. Tą drogą przyszła na przykład wiadomość, że minister zdrowia USA Robert F. Kennedy jest doskonale przygotowany do stawienia czoła wszelkim pandemiom i nie boi się zarazków, gdyż w przeszłości wciągał kokainę wprost z desek klozetowych. Gdyby nie doniesienia agencyjne, nie wiedzielibyśmy również, że doktor Kamran Karim z szpitala w Krefeld wynalazł sposób na udoskonalenie lotu skoczka narciarskiego, a tym samym na poprawienie długości skoku. Sposób polega na wydłużeniu penisa skoczka, co będzie sprzyjać sterowności w powietrzu. Skoczkowie, nie dajcie się naciągnąć!

Posłuchaj

Posłuchaj również

16 maja 2026

Fińska szkoła życia w naturze

16 maja 2026

Komu (odebrać) nagrodę

16 maja 2026

Amerykanie ujawniają dokumenty o UFO

-10
+10
00:00
/
00:00