Fot: Simon Lohmann / Unsplash
10 grudnia 2022

Polityka na motywach roślinnych

Autor: Grzegorz Dobiecki
Zamknij

Grzegorz Dobiecki

Na co dzień gospodarz programu „Dzień na świecie” w telewizji Polsat News. W Raporcie autor cyklu felietonów „Świat z boku”.

Kontakt: grzegorz.dobiecki@raportostanieswiata.pl

Fot: Tomek Sikora

Jak ją za mocno ciągnąć w prawo, to odbija w lewo. A znów jak się przesadza z lewicowym przegięciem – ona sprężynuje w drugą stronę. Leszczyna ma takie właściwości, ulubione drzewo Wojciecha Młynarskiego. Bo, dajmy na to, z choinką już się tak nie da. Zwłaszcza w grudniu i we Francji.

Jeszcze niedawno stała przed merostwem na baczność w swoim galowym mundurze, ze srebrnym szamerunkiem, z orderami bombek. Kto by ruszył takiego wielogwiazdkowego generała? Czasy się jednak zmieniły. Tarmoszona od lewej bożonarodzeniowa choinka – le sapin de Noël – znika sprzed siedziby republikańskiej władzy. W najlepszym przypadku przepoczwarza się tam w umowną instalację na świeckie “święta końcoworoczne”, fêtes de fin d’année. Wtedy następuje kontra z prawej, zwykle z samego skraja. Pod osłoną nocy drzewko wraca przed merostwo, znowu zielonoigłe i strojne, ale już przygięte do ziemi pod ciężarem symbolu, jaki musi udźwignąć. Le sapin de Noël to teraz pomnik Tożsamości, strażnik Wiary, braciszek Najstarszej Córki Kościoła. Na rekontrę nie trzeba będzie długo czekać; ona ogołoci już drzewko z wszelkiej symboliki, wyprze z przestrzeni publicznej, wyruguje z tradycji.

Lepiej byłoby mu wcale nie wychodzić z lasu, skoro w perspektywie taka szarpanina. Mogłaby je zastąpić, dajmy na to, palma. Sztuczna w razie potrzeby. Palma odbije najwyżej tym, którym się skojarzy z bananową republiką. Czyli wiadomo komu: opozycji. A dąb się nie nada, mocarny i władczy? Za pogaństwa był przecież świętym pradrzewem. Ostatnio jednak jakby zdziadział. Jeden zasadzili wspólnie koło Białego Domu Trump z Macronem, żeby się rozwijał niczym przyjaźń amerykańsko-francuska. Dąb wziął sobie to do drewnianego serca i postąpił według wzoru. W efekcie chwilę się pozielenił, aż powoli pożółkniał, zbladnął i poszarzał. Wierzba zamiast choinki też do niczego, bo usposabia płaczliwie, kiedy weselić się trzeba! A tu jeszcze gruszki na niej rosną, o kampanii wyborczej przypominają. To może osika? Nie, no zachowujmy się.

Nasze arboretum ukazuje tylko wycinek – czy raczej wycinkę – możliwości, jakie upolitycznionemu światu oferują motywy roślinne. Ale uwaga. Gęste od znaczeń jak haszcze, wprost silva rerum, one mamią łagodnością i harmonią. A potrafią przecież pokłuć i poranić. Czyż nie dla zmylenia wroga tyle rewolucji przystrajało się w roślinne ornamenty? W Gruzji to były róże, w Tunezji jaśmin, w Portugalii goździki, tulipany w Kirgistanie, szafran w Birmie, a w Libanie cedry. Uczciwa rewolucja powinna uprzedzać: jestem drapieżna jak rosiczka, toksyczna jak oleander, kaleczę jak głóg, parzę jak barszcz Sosnowskiego. To ostatnie paskudztwo ludowa botanika polityczna nazywa “zemstą Stalina” , bo z Rosji się przywlekło. Stamtąd wyfrunął też swego czasu gołąbek pokoju. Co niósł w dzióbku? Gałązkę oliwną, która odwracała uwagę od bombek podczepionych pod skrzydełkami.

Bukiet z jarzyn oraz sałatka owocowa również nie są niewinne, niech sobie weganie nie myślą. Takie, dajmy na to, kartofle. Porównanie do nich przywódców kraju ościennego doprowadziło do kryzysu dyplomatycznego między sąsiadami. Gdzie indziej z kolei głowa rządu nie wytrzymała porównania z główką sałaty. Złośliwi prawacy porównują lewackich ekologów do arbuzów: że zieloni tylko po wierzchu, bo w środku czerwoni. O PRL-u mówiło się zaś, że pod cienką czerwoną skórką cały jest bialutki. Jak rzodkiewka. W świetle tego barwnego porównania, jak również nowej wykładni starych dziejów, należałoby uznać, że koniec komunizmu w Polsce na długo przed Joanną Szczepkowską zapowiedział Jeremi Przybora słowami piosenki “Addio, pomidory”. Dajmy na to zgodę.

Posłuchaj

Posłuchaj również

23 stycznia 2026

Yael van der Wouden on „In Good Hands”

23 stycznia 2026

Sergei Lebedev on the Origins of Russian Evil

23 stycznia 2026

Chloe Dalton on her first book, „How to Raise a Hare”

-10
+10
00:00
/
00:00