Fot: Michael Parulava / Unsplash
19 lutego 2022

Ukraina i “Memoriał”

Autor: Grzegorz Dobiecki
Zamknij

Grzegorz Dobiecki

Dziennikarz, publicysta gospodarz programu „Dzień na świecie” w Polsat News.

Mężowie stanu zlatują się do Moskwy jak… tu może lepiej bez porównań; Władimir Putin nic im nie obiecuje i słowa dotrzymuje. Przypominają się słowa Samanthy Power z sierpnia 2014 roku, wciąż nieprzeterminowane. Amerykańska ambasador przy ONZ mówiła wtedy, że w sprawie Ukrainy Rosja „manipuluje, mataczy i bezspornie kłamie”. Siedem i pół roku później arsenał krętacza wzbogaca się o szyderstwo z obaw i prognoz Zachodu.  „W Europie wojny rzadko zaczynają się w środę” – poucza ambasador Czyżow. Zostawia subtelne niedomówienie co do innych dni tygodnia, ale przecież zaraz uspokaja, że inwazja na Ukrainę wykluczona, i dziś, i jutro, i w ogóle. 

Domniemanym kremlowskim terminarzem nie wydają się zahipnotyzowani eksperci z Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia. 15. lutego, w przeddzień tej groźnej środy, w warszawskiej Kinotece zorganizowali spotkanie, którego tematem nie był stan gotowości dywizji Putina czy szerzej „kryzys ukraiński”, jak to określa Zachód. Tematem była sytuacja w Rosji, czyli przyczyna nie tylko tego kryzysu. Sytuację w Rosji obrazował zaś film „Czystka pamięci” o Stowarzyszeniu „Memoriał”, niedawno wyjętym spod prawa przez sąd w Moskwie. Film mógłby wesprzeć akt oskarżenia w procesie, który kiedyś Rosjanie wytoczą putinizmowi (Putinowi nie zdołają). 

Ich zbiorową pamięć, przygniecioną dekadami komunizmu, „Memoriał” odsłaniał i rekonstruował z troską archeologa od ponad trzydziestu lat; zaczynał jeszcze z Andriejem Sacharowem. Gromadził świadectwa rodzin ofiar, dowody kaźni w więzieniach i łagrach. System Putina całą tę pracę chce obrócić w niwecz, wszczepiając Rosji nową pamięć. Zabieg pozwala programować przyszłość, a doraźnie usuwać z drogi wszelkie niezależne byty i koncepty. Na liście proskrypcyjnej Putina znajdują się więc, jednakowo mu zawadzające, społeczeństwo obywatelskie i prawa człowieka (szczególnie takiego jak Nawalny) oraz demokratyczna legitymacja władzy. Obok nich także suwerenność Ukrainy. Wolny świat rozmawiając teraz na okrągło z Rosją wpatruje się w jej zachodnie granice; wnętrza dyplomatycznie niedowidzi. 

Inaczej patrzy niezależna telewizja Dożdż, która dokument wyprodukowała. Sąd opieczętował ją znakiem “zagranicznego agenta”. “Memoriał” – według sądu – ukrywał to znamię, dlatego został zdelegalizowany, podobnie jak jego filia, Centrum Praw Człowieka. „Zagranicznym agentem” jest też Dmitrij Muratow, naczelny „Nowoj Gaziety”, ubiegłoroczny laureat pokojowej Nagrody Nobla. We wprowadzeniu do „Czystki pamięci” mówi o resowietyzacji Rosji. Putin czci Stalina w imię ulepszonego wczoraj. Stowarzyszenie „Memoriał” zabiega o cześć dla ofiar stalinizmu, także tych polskich, żeby jutro było normalne. A po to, żeby takie mogło być już dzisiaj, powstało Centrum Praw Człowieka.

Na warszawskim spotkaniu przedstawiciele “Memoriału” przekonywali, że tego właśnie chce rosyjskie społeczeństwo obywatelskie. Bo, wbrew wszelkim wątpliwościom, ono istnieje. Opiera się nachalnej propagandzie kultywując „drugą pamięć” – tak jak w ZSRR chroniło drugi obieg wydawnictw samizdatu. Jednak, poza pikietami na procesach politycznych, przejawów aktywności społeczeństwa obywatelskiego w Rosji ostatnio niewiele. Sonda uliczna telewizji Dożdż pokazuje, że przechodnie kojarzą nazwę „Memoriał” z zakładem pogrzebowym. Nie słychać o protestach przeciwko nowej napaści na Ukrainę. W dokumencie “Czystka pamięci” są za to sceny z zupełnie innego protestu: wtargnięcia grupy tak zwanych tituszków, wynajętych chuliganów, do siedziby „Memoriału”. Jesienią ubiegłego roku przerwali pokaz filmu Agnieszki Holland o ludobójczej zbrodni planowego głodu na Ukrainie. Dalekie i ciche echo tamtego zajścia rozległo się zresztą i w Kinotece. Pewien starszy pan wykrzyknął: Może banderowską Ukrainą byście się zajęli!, po czym szybko opuścił salę. Pożegnało go tylko czyjeś pobłażliwe „pa pa”. To już moskiewskim żulikom prowokacja udała się lepiej. 

Posłuchaj również

24 stycznia 2026

Dowody istnienia potwora

24 stycznia 2026

Kim są astronauci?

23 stycznia 2026

Yael van der Wouden on „In Good Hands”

-10
+10
00:00
/
00:00