freepik/Valeria_aksakova
20 grudnia 2025

Zgiń przepadnij siło nieczysta

Autor: Grzegorz Dobiecki
Zamknij

Grzegorz Dobiecki

Na co dzień gospodarz programu „Dzień na świecie” w telewizji Polsat News. W Raporcie autor cyklu felietonów „Świat z boku”.

Kontakt: grzegorz.dobiecki@raportostanieswiata.pl

Fot: Tomek Sikora

Idą święta, czas – jak to mówią – magiczny. Niektórzy nieśmiało liczą więc na cud zawieszenia broni w wojnie Rosji z Ukrainą, a może i na inne zjawiska nadprzyrodzone w rodzaju zgody narodowej czy odwrotu drożyzny. Przed Bożym Narodzeniem znowu kiełkuje nadzieja, że oto za chwilę, choćby na chwilę złe moce struchleją. A one tylko chichoczą w mroku, bo truchleć ani myślą.
Ostatecznie mogą trochę poudawać. Jak we włoskim miasteczku Galatone. Ścigany przestępca przemyślnie ukrył się tam w okazałej szopce betlejemskiej. Stanął wśród figur z orszaku Trzech Króli. Uzurpatora zdemaskował sam burmistrz, chociaż początkowo wziął go za świetną naturalistyczną rzeźbę. Nieprawda nie potrafi jednak długo pozostawać w bezruchu. Za to długo trwało wyciąganie przestępcy ze stajenki. Przekonywał policjantów, że to jest jego dom. Nic nowego; Złe usiłuje przekraść się do żłóbka od z górą dwóch tysięcy lat.

Lubi rodzić konfuzję, mieszać pojęcia, żonglować ciężarem winy. Nietrudno robić to pod szyldem państwa i prawa, jeszcze łatwiej za parawanem czarnej magii. Najlepiej zaś połączyć obie dziedziny w jedną: szarlatanerię. Są kraje, w których taka synergia pozostaje śmiertelnie niebezpieczna. W Demokratycznej Republice Konga, w Burundi, w Zambii niezorganizowane tłumy, ale też lokalne milicje linczują ludzi oskarżanych o rzucanie uroków. W Nigerii sąd wymierza karę śmierci pięciu osobom za spalenie żywcem domniemanej czarownicy. Na podstawie zambijskiej ustawy o czarach na więzienie i ciężkie roboty zostają skazani dwaj spiskowcy. Według sądu usiłowali zgładzić prezydenta państwa; dowodem jest znaleziony przy nich kameleon. Na Haiti, w ostoi kultu voodoo, herszt bandy rozkazuje zamordowanie ponad stu starszych osób, bo jedna z nich miała doprowadzić do śmierci jego syna. Wiadomo jak: laleczką i szpilami. W większości tych przypadków zło zwycięża po obu stronach. W jakich proporcjach – to już bez znaczenia.

Wierzenia i praktyki voodoo, w tym zdolności szkodzenia bliźniemu, popłynęły w świat z Zachodniej Afryki, ale na miejscu też ich sporo zostało. Drużynie narodowej DRK wystarczyło nieczystych sił do pokonania reprezentacji Nigerii w barażowym meczu eliminacji do amerykańskiego Mundialu. Nigeryjski selekcjoner nie ma wątpliwości. Jego Super Orły nie przegrałyby w rzutach karnych z kongijskimi Lampartami, gdyby szamani rywala nie posłużyli się talizmanami, lalkami i szpilkami, czarnym piaskiem oraz ptasimi piórami. W dodatku ich knowania zostały uwiecznione na filmie dostępnym w internecie. Rzeczywiście, jest taki film. Tyle tylko, że – jak ustaliła agencja AFP – został wygenerowany przez AI.

I to dopiero jest ciekawe. O ile bowiem piekielne moce żerujące na futbolu znamy od dawna, to związki między nimi a sztuczną inteligencją dopiero czekają na dogłębne zbadanie. Za pomoc naukową mogłoby służyć Trzecie Prawo Clarke’a, autora „Odysei kosmicznej”. Według niego każda wystarczająco zaawansowana technologia jest nieodróżnialna od magii. Brytyjski tygodnik The Spectator weryfikuje tę tezę krytycznie. Twierdzi otóż, że szefowie i inżynierowie z sektora AI doskonale potrafią wskazać różnicę między algorytmami a ezoteryką, wielu z nich jednak postanawia tego nie robić. Może z powodu fascynacji sztuczną inteligencją i jej potencjałem. A może tylko z biznesowej kalkulacji, bo AI okazuje się niezwykle przydatna w uzasadnianiu i propagowaniu apokaliptycznych przepowiedni, zjawisk paranormalnych, okultystycznych praktyk i teorii spiskowych – jak ta niedawna o zamachu stanu we Francji. Dla samozwańczych czarnoksiężników ChatGPT staje sie narzędziem doskonalenia magicznych zdolności. Diabeł wychodzi z cienia – ogłasza The Spectator.

Tym bardziej godne i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne będzie zwrócenie się ku jasnej stronie mocy. Byle tylko nie przeszarżować i nie poczuć się jej rzecznikiem, albowiem niezbadane są wyroki niebios. Turecki deputowany Hasan Bitmez zapowiedział w parlamencie, że Izrael nie uniknie gniewu Allaha za to co robi w Strefie Gazy. Ledwo groźbę wygłosił, upadł powalony atakiem serca i już się nie podniósł. A Izrael, swoją drogą, nie uniknie gniewu ludzi, inshallah.

Natomiast ludzie znaleźliby się wreszcie w sytuacji znośnej , gdyby obie potęgi władające światem, Dobro i Zło, potrafiły się porozumieć i wspólnie nad ludźmi ulitować. Niestety, jak dotąd znany jest tylko jeden taki przypadek, i to z literatury pięknej. Woland zgodził się wziąć do siebie Mistrza, tak jak o to prosił Mateusz Lewita wysłany przez Jeszuę. Księcia ciemności zdziwiło tylko, dlaczego Mistrz chce rezygnować z wiekuistej światłości na rzecz mrocznej krainy. Bo nie światłość, lecz spokój będzie dla niego nagrodą – wyjaśnił apostoł.

Z bocznego obserwatorium życzę Państwu spokojnych świąt.

Posłuchaj

Posłuchaj również

17 stycznia 2026

Smartfony – technologia nie dla dzieci?

17 stycznia 2026

Baju baju

17 stycznia 2026

Finał Pucharu Narodów Afryki

-10
+10
00:00
/
00:00