Mgła i Józef K.

Autor: Piotr Kamiński

Fot: Jon Tyson z Unsplash

„Wszyscy mężczyźni to kłamcy, zdrajcy, obłudnicy, pyszałki i tchórze, nędzni i rozpustni; wszystkie kobiety są przewrotne, wyrachowane, próżne, wścibskie i zepsute. Ale jest na tym świecie jedna rzecz święta i wzniosła, i jest to związek dwojga takich istot, wstrętnych i niedoskonałych. Kto kochał, ten, stojąc nad grobem i spoglądając wstecz, powie sam sobie „wiele wycierpiałem, myliłem się nieraz, ale kochałem. To ja żyłem, a nie jakaś sztuczna istota, wylęgła z mojej pychy i nudy”.

Jest to monolog Perdikana kończący II akt sztuki Alfreda de Musset „Nie igra się z miłością”. Ucieszą się Państwo na wiadomość, że tekst ten, opublikowany na mojej stronie fejsbukowej, wywołał 24godzinną blokadę tej strony jako „gwałcący standardy w kwestii mowy nienawiści”. Trudno oczywiście wymagać od algorytmu, żeby odróżniał Musseta od inskrypcji na ścianie toalety, niemniej miałem nadzieję, że w Kalkulatorze siedzi jednak jakiś Lepniak w zarękawku, i że on odróżnia. Otóż na moje odwołanie nie odpowiedziała żadna, ożywiona istota, wyrok został wykonany.

Mamy więc w samej rzeczy do czynienia z istotą „sztuczną”, którą kiedyś ktoś pochopnie nazwał „inteligencją”, ta zaś połknęła nie przeżuwając pojęcie „mowy nienawiści” i teraz używa go przeciwko nam. Koncept ten, który zawładnął światem równie skutecznie jak Covid, jest nie tylko idiotyczny, ale równie jak koronawirus niebezpieczny, gdyż oparty jest na kryteriach czysto subiektywnych. Cywilizowane prawo unika ich jak ognia, gdyż dobrze wie, jakich spustoszeń można za ich pomocą dokonać w życiu zbiorowym. Niestety, Demon Dobra, który nas opętał, coraz częściej wciska je również i do ustawodawstwa.

Tymczasem prawo winny interesować wyłącznie fakty, nasze intymne przeżycia zaś mogą być realne, ale nie muszą, zwłaszcza, gdy ktoś powołuje się na nie w ściśle określonym interesie, którą to sztukę każdy z nas opanował wcześniej jeszcze, niż chodzenie na dwóch nogach. A cóż dopiero, gdy na takie, subiektywne odczucia powołuje się instancja mglista wprawdzie i anonimowa, za to dysponująca mroczną potęgą wielomiliardowej sieci „społecznościowej”, co jest zarazem jak narkotyk i maczuga. A najbardziej może – jak trująca mgła ze sfilmowanej noweli Stephena Kinga, wszechobecna, nieuchwytna, śmiercionośna.

Przypominam, że niedawno żywioł ten pozbawił dostępu do swoich usług urzędującego, demokratycznie wybranego przywódcę największego mocarstwa na świecie. Wiem, że ów przywódca to „balon, łachudra i wół” i w pełni pogląd ten podzielam, ale skoro nawet ktoś taki padł ofiarą arbitralnego, mgłą pisanego wyroku, zastanów się, Słuchaczu, jakie my, Ty i ja, mamy szanse go uniknąć, jakby co. Przyjdzie nad ranem dwóch facetów z nożem rzeźnickim i tłumacz im teraz, że nie jesteś Józef K.


„Raport o stanie świata” jest programem w całości finansowanym przez słuchaczy za pośrednictwem serwisu Patronite.pl.

Proszę pisać na adres mailowy raportu: raportrosiaka@gmail.com


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Raport tworzymy dzięki Waszemu wsparciu!

Raport o stanie świata jest programem w całości finansowanym przez słuchaczy za pośrednictwem serwisu Patronite.pl.

Zapisz się do newslettera!